*4 lata później*
Plaża.
Ocean.
Kwiaty.
Najbliżsi.
On- Ideał.
Czy jest jakaś granica miłości? Czy można kochać bez opamiętania? Czy można kochać zawsze? Czy miłość trwa wiecznie?
Ja nie mam granicy miłości. Kocham bez opamiętania. Kocham na zawsze. Moja miłość będzie trwać wiecznie.
- Kilka rozczarowań. Dziesiątki kłótni. Setki wątpliwości. Tysiące słów.Miliony cudownych chwil. To to, co razem przeżyliśmy.
Bezpieczeństwo i Miłość. Zaufanie. Trzy rzeczy, bez których byśmy nie przetrwali.
Ty i ja- razem na wieki.
- Amy Wyse, czy zamierzasz poślubić obecnego tutaj Jeydona Wale i trwać przy nim w zdrowiu i chorobie, na dobre i złe, aż do śmierci?
- Tak.
- A czy Ty, Jeydonie Wale zamierzasz poślubić obecną tutaj Amy Wale i trwać przy nie w zdrowiu i chorobie, na dobre i złe, aż do śmierci?
- Tak.
- Czy ktokolwiek ma coś przeciw?- Zapytał pastor, a Jeydon spojrzał mi głęboko w oczy. Chaz z niepewnością spojrzał na Ryana, który stał, patrząc na nas jak w obrazek.
- Jeśli nie, wszem i wobec ogłaszam Was mężem i żoną.
Jeydon uśmiechnął się szeroko i odsłonił mi welon. Łza szczęścia spłynęła po moim policzku. Jeydon delikatnie ją otarł i uśmiechnął się jeszcze szerzej. Jego oczy też szkliły się łzami. Przybliżył swoją twarz do mojej i lekko objął mnie w talii. Wreszcie najdelikatniej jak tylko mógł musnął moje wargi. Przebiegł mnie dreszcz i nie mogłam już opanować wzruszenia i radości. Wszyscy zebrani zaczęli głośno klaskać. Odwróciłam się do nich. Tata. Po raz trzeci w życiu mogłam zobaczyć, jak płacze. Babcia płakała tak, że Sam tylko poklepywał ją po ramieniu uśmiechając się szeroko. Odwróciłam głowę w drugą stronę. Mama Jeydona wisiała na ramieniu jego taty, delikatnie wycierajac mokre od łez oczy. Cały ten widok sprawił, że byłam w tej chwili najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Jeydon złapał mnie za rękę, a ja chwyciłam go tak, jakbym miała go za chwilę stracić. Uśmiechnął się i delikatnie pocałował mnie w policzek. Ślub idealny.
A więc stało się to, na co czekałam tak długi czas. On był mój, a ja Jego. Już na zawsze. Na wieki. Nierozłączni. On dla mnie, ja dla Niego.
********************************************************************************
Waliens4Ever <3
Little Monster